531 096 145

Marcowy lockdown był zaskoczeniem dla nas wszystkich. I chociaż powoli wszystko wraca do normy, całkiem świeże pozostaje w nas poczucie niepewności, strachu i bezradności w obliczu z dnia na dzień zmieniającej się rzeczywistości. Rodzice stanęli przed trudnym wyborem – z jednej strony chcieli za wszelką cenę uniknąć niebezpiecznych sytuacji, a z drugiej zapewnić dzieciom kontynuację edukacji na najwyższym możliwym poziomie. Prawdopodobnie już wkrótce wrzesień postawi nas ponownie przed podobnym dylematem. Jak więc pogodzić uczestnictwo w zajęciach pozalekcyjnych z bezpieczeństwem, a przy tym z wysoką jakością?

Pandemia COVID-19 sprawiła, że szkoły językowe zaczęły zmieniać swoje podejście do świadczenia usług edukacyjnych. Coraz częściej wprowadzane są nowoczesne rozwiązania związane z nauczaniem zdalnym lub częściowo zdalnym, które wychodzą naprzeciw potrzebom rodziców i dzieci. Wiele z nich zostanie z nami na dłużej, stąd warto dać im szansę już teraz.

Blended learning, czyli metoda mieszana

Warto zwrócić uwagę na metodę blended learning (czyli metodę mieszaną), która w nadchodzącym roku coraz częściej będzie się przebijać w ofercie edukacyjnej. Metoda ta dotychczas była popularna głównie za granicą oraz wśród studentów wyższych uczelni, a teraz stopniowo odkrywana jest w Polsce. Doceniamy, że odpowiednio prowadzona znakomicie sprawdza się w pracy z najmłodszymi i coraz więcej szkół rozważa wprowadzenie jej do swojej oferty. Blended learning to połączenie tradycyjnych zajęć stacjonarnych, tak kochanych przez dzieci, oraz nauczania zdalnego – w różnych proporcjach. W praktyce może to oznaczać na przykład, że uczeń realizuje jedną godzinę lekcyjną w tygodniu w klasie, podczas zajęć grupowych, a drugą online przed ekranem swojego komputera w domu.

Czy to ma sens?

Większy niż może się na pierwszy rzut oka wydawać! Wiemy doskonale, że dzieci i młodzież lubią spotkania na żywo w klasie. To dla nich okazja do dyskusji, gier, bezpośredniej komunikacji, angażowania się w scenki i ciekawe projekty – dlatego tak chętnie posyłamy nasze pociechy na takie właśnie zajęcia. Nie da się przecież przecenić wagi umiejętności społecznych, których dziecko nabywa, przebywając w gronie rówieśników. Dużo większą rezerwę okazują rodzice w stosunku do zajęć online. Nic dziwnego, początki nie były łatwe i szkoły wciąż zmagają się ze znalezieniem właściwych metod i narzędzi. Natomiast warto docenić pozytywne aspekty nauczania zdalnego. Wielu lektorów zaobserwowało, że podczas zajęć w zaciszu własnego domu uczniowie lepiej się koncentrują i skupiają na wyznaczonym zadaniu. Nie rozpraszają ich koledzy i kolorowe dekoracje. Odpowiada im dynamika zajęć zdalnych i możliwość późniejszego powrotu do trudniejszych zagadnień. Uczeń ma możliwość skierowania swojej uwagi na siebie i swoje potrzeby, a często również pracy we własnym tempie.

Dlatego połączenie tych dwóch światów w obrębie jednego kursu wydaje się być rozwiązaniem idealnie skrojonym na dzisiejsze czasy. Blended learning sprawia, że uczeń nadal ma bezpośredni kontakt z rówieśnikami, możliwość realizacji grupowych projektów i scenek, a przy tym zyskuje również dodatkową przestrzeń na pracę we własnym tempie, skupiając się całkowicie na sobie i swoich umiejętnościach. Przy bogatym i dobrze dobranym programie zajęcia stacjonarne oraz zdalne wzajemnie się uzupełniają i pomagają dziecku osiągnąć doskonałe rezultaty językowe. Świetnie sprawdzą się serie wydawnictwa National Geographic Learning. Te programy nie tylko oferują intrygujące tematy i umożliwiają, poza nauką języka, zrozumienie i odkrywanie otaczającego nas świata, ale pobudzają również ciekawość ucznia. Wiele poruszanych zagadnień uczeń może samodzielnie eksplorować po zakończeniu zajęć, np. czytając po angielsku o siedliskach zwierząt na stronach internetowych przeznaczonych dla młodych ciekawskich umysłów. Wydawnictwa dobrze wykorzystały szansę, jaką przyniosła im pandemia, i przygotowały komponenty kursów online, co znacząco podnosi komfort pracy zdalnej i daje uczniowi jeszcze więcej możliwości efektywnej nauki.

Blended learning to również prosty sposób na zwiększenie ekspozycji na język. Nie każdy rodzic jest przecież w stanie wygospodarować w napiętym grafiku rodzinnym czas na dwie wyprawy na angielski w tygodniu. Znacznie prościej można w ten grafik wpasować jeden wyjazd na angielski stacjonarny oraz drugą godzinę w tygodniu przed ekranem komputera.

Czy moje dziecko da radę?

Część rodziców obawia się jednak, że ich dziecko jest za małe na samodzielną naukę przed komputerem. Zazwyczaj to nieprawda! Dzieci szybko się uczą i jako cyfrowi tubylcy w mgnieniu oka adaptują się do nowego środowiska technologicznego. Z uśmiechem słucham opowieści rodziców ze zdumieniem opowiadających o swoich 7–8-letnich dzieciach, które w kilka dni nauczyły się obsługi platformy do nauki zdalnej wraz ze wszystkimi jej funkcjonalnościami, co dla niejednego dorosłego bywa problemem. Dla dzieci technologia nie stanowi przeszkody, a raczej jest sprzymierzeńcem w nauce i dobrej zabawie, którą dzięki wielu dostępnym komponentom online (aplikacjom z grami językowymi czy samodzielnie stworzonymi grami językowymi) dają im zajęcia zdalne.

Może lepiej jednak korepetycje?

Nie! Dziecko potrzebuje obecności rówieśników, z którymi może się porównywać, współpracować oraz rywalizować. Tego elementu zajęć nie zastąpi żaden dorosły (bo żaden z nich nie bawi się równie dobrze w spiders & flies, jak koleżanki i koledzy!). Zazwyczaj argumentem przemawiającym za zajęciami w formie indywidualnej jest właśnie pełne skupienie na uczniu i jego potrzebach, jednak takie podejście nie sprawdzi się lepiej niż dobrze dobrany program realizowany w grupie rówieśniczej. W grupie raźniej poznawać świat zwierząt czy uczyć się o wulkanach i porównywać wyniki eksperymentów. Rówieśnicy motywują i pomagają wspólnie przejść proces nauki, a z tego nie warto rezygnować.

Nie wiemy, co przyniesie najbliższa przyszłość. Dlatego warto przygotować się na różne scenariusze i pomimo wszechobecnej niepewności nie rezygnować z edukacji językowej naszego dziecka – trudno to będzie przecież odrobić w przyszłości! Blended learning może okazać się idealnym rozwiązaniem na niepewny czas, ale też stać się przyszłością edukacji. Czemu więc nie dać jej szansy już dziś?

O autorce Ola Marchwian

Metodyk w poznańskiej Szkole Językowej Papuga (która wdraża u siebie blended learning!), doświadczony lektor języka angielskiego i tłumacz. Sprawuje opiekę metodyczną nad zespołem lektorów, szkoli, wspiera, tworzy programy kursów i obozów językowych. Prowadzi metodyczny blog dla lektorów i metodyków (olamarchwian.pl).